Nie bądź sobą


Wsparcie. Oddawanie szczęścia drugiej osobie. Zrozumienie. 
Tego szczególnie brakuje w ludzkiej egzystencji.

  Nie ważne jak bardzo staramy się. Jak bardzo próbujemy zmienić swoje nastawienie i charakter. Swoje potencjalnie złe nawyki. To zawsze do nas powróci. Budowanie i dbanie o własne dobro i potrzeby. Rzadko przychodzi nam na myśl co ktoś przeżyje, co straci, jakie skutki naszych pragnień poniesie. Mówiąc, że nasze szczęście budowane jest bólem innych, nie pomylimy się zbyt bardzo, lecz ciężko zakorzenić w naszym umyślę, jedną z takich myśli. Wtedy zbudowalibyśmy obraz własnej osoby, jako kogoś bezdusznego, pozbawionego najmniejszych odruchów ludzkiej wrażliwości. Oczywiście, bywają chwile, gdy myślimy o drugiej stronie, to przejaw naszej empatii, skromnej altruistycznej postawy, której niewiele osób doświadcza na własnej skórze.

  Momenty, gdy chcemy podnieść naszą wartość, skupiając główną uwagę na najbliższych, ujawniają tylko naszą egoistyczną postawę. Dbamy w ten sposób o nasz spokój ducha, wewnętrzną równowagę ze sumieniem. Nie czyni to nas lepszymi w czystej postaci.

Wykorzystaj mnie ... 


  Każdy z nas zapragnął, w większym lub mniejszym stopniu kogoś, komu mógł by przekazać swoje obawy, lęki, marzenia.
Pomijając wcześniejsze słowa, wiele osób się do tego nadaje. Wiele osób potrafi dotrzymać tajemnicy, potrafi doradzić nam z korzyścią dla nas samych, potrafią stworzyć myśl, która ukoi nasze zmartwienia. Lecz są to tylko i wyłącznie momenty.

  Można by przypuszczać, że nawet z pozoru dobre dla nas rzeczy mogą być nacechowane właśnie taką postawą, która wykorzystuje nas, nasze otoczenie, nasze cele. I to prawda. Jak więc ich unikać ?

  Niestety nie jest to zależne od nas. Często poświęcamy się dla bliskiej nam osoby, robiąc coś co jest dla nas nieprzyjemne, tylko dlatego, aby zaspokoić potrzebę tej osoby. To dowodzi, naszego oddania, lecz będąc na miejscu osoby "wykorzystującej" nas, zastanowiłbym się czy postępuję słusznie, pozornie czyniąc coś, co skrzywdzi drugą osobę moim kosztem. Tego małego, krótkiego przejawu empatii brakuje wielu z nas.

  Oczywiście, nie należy popadać w przesadną paranoję. Poświęcenie godziny snu, aby wstać i zrobić śniadanie drugiej osobie, również moglibyśmy nacechować tego typu postawą, lecz są chwile, gdy czynimy coś, co daje korzyści oby stronom. Coś co daje szczęście, także nam.

Kocham moją mamę 

 

  To jak bardzo odczujemy zależność, pomiędzy traktowaniem naszej osoby z szacunkiem i troską, a zaniedbaniem i pominięciem naszego dobra, zależy również w dużej mierze od tego, jakie stosunki łączą nas z daną osobą. Idealnym przykładem, jest tutaj matczyna opiekuńczość. Prawdziwe mamy, są idealnym wzorcem dla omawianej postawy. Potrafią wyzbyć się własnych potrzeb, dóbr, aby wyłącznie zapewnić nam wszystko to, co jest nam w danym momencie niezbędne do szczęścia. W chwili, gdy mogą wybrać między sobą, a dzieckiem, nie dokonują takiego wyboru.

  Oczywiście przykład ten jest nacechowany silnym, matczynym uczuciem, jednakże pokazuje on, jak uboga staje się miłość wobec dwóch osób, przy miłości matki do dziecka.

Najbardziej błahe, wręcz idiotyczne przykłady, gdy dwoje osób, będących w związku, wszczyna kłótnie z powodu braku zgody, przy wyborze dania na obiad. Facet zadowoli się średnio wysmażonym mięsem, natomiast kobieta zapragnie spaghetti. Ot kłótnia pokoleń, pokazująca brak spojrzenia na dobro partnera/ki. Oczywiście przykład ma się nijak, do rozmiaru omawianego tematu, ale idealnie wpasowuje się, w obecne problemu "wszechświata".

Jesteśmy egoistami

 

Dlaczego tak ciężko jest narazić siebie samego na odrobinę trudu, dla zrozumienia innych. Nie zwrócimy uwagi na to, ile ktoś mógł przejść, złych momentów w ciągu dnia i potrzebuje chwili ukojenia. Jak długa i wyczerpująca podróż jest za kimś, kto właśnie do nas przyjechał. Jak wiele znaczyć będzie docenienie czyjegoś wysiłku, nawet wtedy, a może szczególnie wtedy, gdy dla nas jest to czymś łatwym i codziennym.

 Niezwykle małe gesty pozwolą stworzyć z nas kogoś wyjątkowego, pozbawionego egoistycznej postawy, będącej dziś na samym szczycie moralnej hierarchii.

  Zdaję sobie sprawę, do jak niewielu osób trafią te słowa, lecz nie stracisz nic, jeśli poświęcisz jeden dzień, dla jednej osoby. Nie myśląc jednego dnia, ani przez chwilę o własnych potrzebach, o własnych pragnieniach. Jeden dzień, na końcu, którego wyciągniesz własne wnioski. Będąc przez wiele lat wyłącznie sobą, jeden dzień to niewiele, aby stać się kimś innym.

  Do napisania tego wątku skłoniły mnie, właśnie te drobne sytuacje, małe gesty, które pokazują, jak mocno cenimy siebie lub jak bardzo zależy nam na dobru innych.

Bądź Wielki, czyniąc małe, dobre rzeczy.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Uparciuch